zakopane - innabajka

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur ad elit.
Morbi tincidunt libero ac ante accumsan.
Przejdź do treści
Wycieczka do Zakopanego

    9.05.2016  godz 7 rano wyjeżdżamy do Zakopanego, które przywitało nas deszczem,  mimo tego naszym oczom ukazały się góry częściowo pokryte śniegiem. Spaliśmy daleko od centrum miasta i wieczorami słyszeliśmy tylko szum strumyka. Pierwszy wieczór spędziliśmy na spacerze po  Krupówkach. We wtorek wjechaliśmy kolejką na Gubałówkę. W wagoniku na  szczęście dużo miejsca dla wózków. Na górze podziwialiśmy panoramę Tatr i  opalaliśmy się. Wybieraliśmy i kupowaliśmy pamiątki w kramach przy  stacji kolejki. Po południu spacer po Dolinie Kościeliskiej, nawet  tym którzy szybko chodzili nie udało się dojść do schroniska.
     Kolejny  dzień to wyprawa nad Morskie Oko. Od parkingu podzieliliśmy się na  piechurów, którzy twardo szli do góry i tych, którzy wjechali bryczkami z  wózkami i ci słabiej chodzący.    
Spotkaliśmy się wszyscy przy schronisku,  odpoczynek, spacer nad stawem, niesamowite widoki i informacje, że  Czarny Staw jest zamarznięty. W pewnym momencie pogoda zupełnie się  zmieniła  i dotarły do nas odgłosy burzy. Dobrze, że poczekaliśmy w  schronisku i po mokrej drodze, ale w słońcu i super nastrojach  wróciliśmy do Zakopanego.    
    W czwartek pojechaliśmy do Doliny Chochołowskiej.  Większość poszła do schroniska ( ci najlepsi piechurzy ), reszta  spacerowała wygodnym asfaltem i miło spędzała czas na łąkach, wśród  lasów. Z tej pierwszej grupy 2 dwa wózki wspięły się na  Polanę Chochołowską. Nie było łatwo, dobrze że są życzliwi koledzy i  znajomi. Chwila odpoczynku, bardzo miły wieczór spędzony w sali  "Watra',' na koncercie 'Baciarów.' Dużo tańca, śpiewów i uśmiechów, no i  zdjęć. Zmęczeni wracamy na nocleg.    
    W piątek wyjeżdżamy w drogę powrotną ale  oczywiście po drodze ''zahaczamy'' o Ogrodzieniec. Podziwiamy widoki z   ruin zamku i wapienne ostańce.
     
    Wyjazd  był super, nie było czasu na leniuchowanie. Wycieczki w góry to coś  nowego dla nas ale fajnie jest walczyć ze swoim zmęczeniem, a wieczorem  przypomnieć sobie widoki i cieszyć się ze swoich  sukcesów. Fajnie, że  autokar był z nami i dowoził nas, żebyśmy mieli jak najbliżej dojść.
Mnie, jeżdżącemu na wózku i słabo chodzącemu było trudno w niektórych momentach,mimo to chciałbym pojechać w góry kolejny raz.
     
    Myślę, że wszyscy byli zadowoleni i każdy z nas, nosi cząstkę gór w sobie.
     
     
Dziękuję za super wyjazd. Pozdrawiam
     
Wojtek Cicharski
    
   
STOWARZYSZENIE NA RZECZ OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH I ICH RODZIN
"INNA BAJKA"
95-070 Aleksandrów Łódzki
ul. Franciszkańska 14/16
Wróć do spisu treści